Draw it

Caravaggio

Caravaggio’s scholar

Pracowałam kiedyś w takim miejscu, gdzie anonimowe ankiety na temat mojego stosunku do pracodawcy trafiały na samo dno elektronicznej szuflady pani z działu HR. Tam też trafiła jedna taka, która o dziwo nie miała przysłużyć się pracodawcy. Dla odmiany, miała się mu podlizać. Dlatego ta moja, wielce anonimowa, trafiła na dno tej szuflady. A szkoda. Obok pytania o “Twoje ulubione danie” i “Ostatnią przeczytaną książkę” znalazło się takie:

“Kim chciałbyś być, gdybyś przez jeden dzień mógł być kimś, kim nie jesteś?”

Moja odpowiedź nie zdała egzaminu na ‘najzajebistszego podlizywacza roku’ i tym samym nie została opublikowana na łamach prestiżowej gazetki firmowej. No cóż, publikuję teraz:

“Uczniem Caravaggi’a”

***

Once upon a time I worked in a place, where anonymous surveys on my attitude towards the employer would go straight to the electronic ‘rubbish bin’ at the HR-lady’s desktop. It’s where one of that sort ended up. The one that, surprisingly, wasn’t intended to serve the employer, but to… suck up to him, for a change. That is why, this highly anonymous survey of mine slid down rather smoothly into the rubbish bin. What a shame considering that among such questions like “Your favorite dish” or “Last book you’ve read” I found the following:

“Who would you like to be, if you could be someone completely different for a day?”

Apparently, my response didn’t pass the test for “the most dandyish sucker-up of the year,” and so it was not included in the publishing plan of the company’s monthly newsletter. Well, now’s my time to publish it:

“I would be Caravaggio’s scholar”

p12733925.jpg